Obserwatorzy

czwartek, 14 listopada 2013

Dolce vita(lia) cz. II

Obiecałam i jest. Część druga.
Nie ukrywam, że mobilizował mnie śnieg w Wogezach i poranna mrozna mgła za moim oknem. Wracamy więc do jesiennej Toskanii, już nie słonecznej ale wciąż ciepłej, klimatycznej nawet w deszczu, do ciepłych, rozgadanych ludzi na rynku, do pysznego jedzenia i boskich widoków. 

Toskania MOIM okiem widziana. Miłej podróży wszystkim.

















I Florencja jak ze starych pocztówek...




















 Piękna, prawda?
Syl.




3 komentarze: